Jeśli masz 30 minut, to zrób sobie szkolenie z osobistego marketingu. A przynajmniej przeczytaj ,,30 minut dla efektywnego osobistego MARKETINGU" Stephane Etrillard
Jeśli tak jak ja, jesteś na początku swojej przygody z marketingiem osobistym, budowaniem marki osobistej, czy zwyczajnie chcesz nieco zyskać w oczach swoich klientów biznesowych, zajrzyj do krótkiej ,,instrukcji obsługi" zaproponowanej przez Stephane Etrillard.
,,30 minut dla efektywnego osobistego MARKETINGU" to krótka, acz zwięzła pozycja (faktycznie DA SIĘ przeczytać ją w 30 minut). Początkowo potraktowałam ją z przymrużeniem oka, bo jak to?! Taka niepozorna książeczka ma dostarczyć mi wiedzy?
Jak się znowu okazało, pozory mylą.
1) Jest napisana bardzo przejrzyście
Najważniejsze informacje są wytłuszczone, a każdy rozdział kończy się krótkim podsumowaniem.
Nie jest przepełniona żargonem marketingowym, więc z łatwością przeczyta ją nawet ten, kto o marketingu nie wie zupełnie nic.
2) Oczywista nieoczywistość
Wiele zagadnień poruszonych w książce znamy. Każdy (bardzo chcę w to wierzyć) ma świadomość, że najważniejsze, by ubranie było czyste i dostosowane do okazji.
Znajdziemy w niej jednak również wiele praktycznych porad dotyczących aspektów, które w natłoku codziennych spraw i obowiązków możemy z łatwością pominąć.
Etrillard pokazuje, jak niewielkim nakładem zaskarbić sobie sympatię klienta, a przynajmniej nie wyjść na gbura.
Porusza też takie tematy, jak networking, odpowiednie wyznaczenie celu, umiejętne prowadzenie rozmowy, sprawna komunikacja.
Jeśli faktycznie macie tylko 30 minut, można potraktować tę książkę jak wstęp do marketingu osobistego. Jeśli dysponujecie 60 minutami, można z łatwością zagłębić się w nią nieco bardziej i podejść do zagadnienia warsztatowo, wykonując poszczególne ćwiczenia i zapisując wnioski. Bez wątpienia jest to interesująca pozycja dla początkujących :)

Komentarze
Prześlij komentarz